Patologia JD

dismini

“Dis zasłużył sobie na hejt”. “Dis zapracował na to, żeby go jechać”. “Dis jest zły i nie szanuje życia”. Z takimi komentarzami spotkałam się dzisiaj na jednej z grup facebookowych. Od czego się zaczęło? Pozwólcie, że nieco przybliżę Wam sytuację.

Przede wszystkim powinnam zacząć od tego, że o ile Disa kojarzę, o tyle niespecjalnie go oglądam. Po prostu niekoniecznie jara mnie patrzenie, jak ktoś gra, w momencie, w którym sama mogę tę grę odpalić, to nie jest kwestia lubienia/nielubienia. Zainteresowała mnie jednak ostatnia akcja, po której Dis dostał bana.

Od razu przyznam, że sytuację znam jedynie z relacji ludzi, którzy ją widzieli na żywo. Całość zaczęła się od tego, że Dis robił challenge – w 10 dni do Diamentu, za wygranie którego pewna osoba miała wpłacić sporą sumę na konto dowolnego, wybranego Domu Dziecka. Idea szczytna, Dis wziął się do roboty. Do czasu.

Do czasu, gdy w grze napotkał trolla, który mimo tego, że wiedział o akcji charytatywnej, postanowił zepsuć Disowi grę. Samemu streamerowi z kolei puściły nerwy i powiedział dość dobitnie, że życzy owej osobie śmierci. No i w tym momencie wybuchł hejt na Disa, że jak on śmiał tak powiedzieć?

Moje pytanie będzie za to inne. Czemu hejt leci pod jego adresem? Czemu nienawidzi się człowieka, który coś komuś powiedział w internecie (a bo to on jeden? Community LoL-a życzy sobie śmierci/raka pewnie z częstotliwością X razy na sekundę). Czemu nie hejci się gówniarza, który na złość niszczy komuś grę i utrudnia zdobycie pieniędzy na cel charytatywny? Bo jest tylko przypadkowym randomem, a nie kimś, kto się wybił na swoim hobby?

Odnoszę wrażenie, że ludzi, którzy wybili się z szarych mas obsmarowuje się dla zasady. O Disie słyszałam wiele, włącznie z tym, że jedzie po każdym bez wyjątku.

A ja go spotkałam w realu. I zobaczyłam uśmiechniętego, młodego faceta, który z ogromną cierpliwością stoi przez kawał czasu i daje się obfotografować ze wszystkich stron. Który z przeciętnym Jaśkiem Kowalskim z 2C z gimnazjum zamienił te parę słów i uścisnął mu rękę. I nie wygryzł nikomu aorty, ani o dziwo, do nikogo nie rzucił się z pięściami. I nawet chamski nie był. A stałam przy nim nieco czasu, bo moim zadaniem było przeprowadzenie z nim wywiadu.

Co za to dostaje? Wszędobylskie JD – Jebać Disa. Dla zasady. Bo to modne. Z utęsknieniem czekam na moment, w którym modne stanie się rzucanie się z mostu.

Wątpię, że Dis to kiedykolwiek przeczyta, wątpię w zasadzie, że ktokolwiek to kiedykolwiek przeczyta, ale żeby nie zostawiać takiego urwanego wątku: Trzymaj się, chłopie. Możesz dużo, robisz dużo, a banda zawistnych gówniarzy nie powinna nigdy decydować o tym, czy komuś pomożesz, czy nie.

BTW – Dis dostał bana na 48 godzin od Twitcha za wyzwiska. Mam nadzieję, że troll dostanie bana od Riotu forever. Za bycie szmatą.

P.S. Nie, nie pochwalam życzenia komuś śmierci, ale jestem w stanie zrozumieć człowieka doprowadzonego na skraj cierpliwośći.

Advertisements

3 thoughts on “Patologia JD

  1. mefistowy August 1, 2016 / 12:49 pm

    Jestem w stanie zrozumieć jego gniew: chciał w końcu dobrze, a jakiś matoł to popsuł. Czy ta akcja się udała, czy randomowy random popsuł to całkowicie?

    Like

    • zanatez August 6, 2016 / 6:04 pm

      Z tego co kojarzę udało mu się mimo opóźnienia, ale ledwo…

      Like

      • mefistowy August 6, 2016 / 7:27 pm

        Chociaż tyle dobrego.

        Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s